Wytrwałość w tangu

Pokaz czerwiec 2012


Niedawno rozmawiałem z jedną z dziewczyn, która tańczy tango już od dłuższego czasu. Opowiadała mi o swoich odczuciach przed swoją pierwszą lekcją tanga w życiu (pamiętacie swoją pierwszą lekcję i tamte emocje?), myślach jakie towarzyszyły jej na kolejnych początkowych zajęciach czyli głównie frustracjach, że nauka szła wolno, że nauczyciele na każdej lekcji kazali długo ćwiczyć chodzenie, obracanie się na jednej nodze i prostowanie tułowia; że nie miała partnera przez pierwsze dwa miesiące zajęć, że po 4 zajęciach nie umiała tańczyć tak jak dziewczyny, które widziała na milondze; frustracje, że gdy poszła na milongę, to nikt z panów nie prosił jej do tańca, a gdy już do tego doszło, to okazało się, że jej partner jest po pierwszej lekcji, i dlatego niewiele było w kroczkach przyjemnego tańczenia, a radości i zabawy prawie żadnej. Kilka razy była blisko zrezygnowania z zajęć i z samego pomysłu chodzenia na tango. I do końca nie wie, co spowodowało, że jednak chodziła na te zajęcia i uczyła się, uczyła…

W końcu wreszcie coś się zmieniło, pojawił się na zajęciach partner, potem był drugi, trzeci. Na milongach, na które zaczęła z oporami chodzić, panowie też zaczęli ją prosić. Zauważyła, że zmieniło się jej nastawienie do tańczenia tanga i własnych oczekiwań. Nie z każdym partnerem tańczenie tanga sprawiało jej przyjemność, a z kolei „prowadzenie” w tańcu niektórych kolegów i w ogóle sposób tańczenia okazały się mało interesujące, chwilami nudne jak przysłowiowe flaki z olejem.

Dziś, jak wiele osób, jest „pozytywnie” zakręcona na punkcie tanga. Nie tylko regularnie bywa na milongach, tańczy, chodzi na wybrane warsztaty. Wyjeżdża także na zagraniczne i krajowe imprezy tangowe (na jednej z nich jej serce mocniej zabiło do jednego z tancerzy). Zainteresowała się językiem hiszpańskim, a także innymi formami ruchu, jogą, pilates i szerszym rozwojem własnej świadomości ciała. Zmieniła sposób ubierania się, fryzurę, dietę, kosmetyki. Teraz chce zmienić wykonywaną pracę, bo obecna jawi się jako zupełnie nierozwojowa.

Gdy mi o tym opowiadała, uśmiechała się, bo jak sama stwierdziła, nie spodziewała się, że ta pierwsza lekcja tanga da początek tak wielu zmianom w jej życiu, w emocjach, odczuwaniu samej siebie. Obecnie siedząc na milongach i czekając na kolejne tanga, nie denerwuje się, gdy partnerzy nie proszą jej od razu, nie denerwuje się, gdy musi poczekać kilka utworów, patrząc jak inni tańczą. Nie irytuje się też, gdy prosi ją do tańca ktoś początkujący (0-2 lata tańczenia), choć woli oczywiście tańczyć z tymi najbardziej doświadczonymi partnerami, ale ci proszą ja tylko od czasu do czasu….

Podobne opowieści słyszałem, i wy pewnie też, już wiele razy od wielu dziewczyn a także i od panów. To niesamowite, bo niemal wszyscy opowiadają, że w pewnym momencie, który powtarza się co kilka miesięcy, byli, są lub zapewne będą bardzo blisko zrezygnowania w ogóle z nauki i tańczenia tanga. Jakimś jednak na szczęście trafem coś się później pozytywnego dzieje i nie przestają tańczyć. Dzięki temu dziś tańczą regularnie co tydzień i mają z tego ogromną frajdę.

Jako nauczyciel tanga z niemal 15-letnim stażem instruktorskim zachęcam i ciągle powtarzam, by nie poddawać się zbyt szybko takim nastrojom pesymizmu i zniechęcenia (by nie poddawać się nigdy!). A gdy macie wątpliwości, czy warto kontynuować lub szukać partnera/partnerki, to odpowiadam, że tak warto. Bardzo dobrze stanie się wtedy, gdy podzielimy się wtedy z kimś kogo znamy i lubimy, komu ufamy, komuś kto też tańczy tango, i kto powie nam, jak to działo się w „jego”, „jej” przypadku, gdy sam przeżywał swoje słabsze chwile.

A nas, dłużej już tańczących, zachęcam do tego, byśmy zawsze i jak najczęściej wspierali naszych mniej doświadczonych młodych stażem kolegów. Byśmy dodawali im pozytywnej energii – rozmową, uśmiechem, miłym przywitaniem na milondze, propozycją wspólnego popractikowania, tandą na milondze od czasu do czasu.

Pozwólmy, by pozytywna energia cały czas krążyła między nami – wtedy zawsze prędzej czy później wróci też i do nas zwielokrotniona!

Jakub Milonga
styczeń 2015

Linki do show i pokazów tanga argentyńskiego z naszego klubu Złota Milonga i z naszych wyjazdów (2005-2014):